Na evencie nie ma drugiego podejścia, więc każdy element sprzętu musi uzasadnić swoje miejsce w plecaku. Oto, co zabieram na typowy event.
Dwa korpusy
Jeden na gimbalu do ruchu, drugi na statywie do przemówień. Dzięki temu nie tracę ważnych momentów na przepinanie sprzętu.
Dźwięk to połowa filmu
Bezprzewodowe mikrofony na prowadzących i rejestrator podpięty pod nagłośnienie. Bez czystego dźwięku nawet najładniejszy obraz nie obroni przemowy.
Jedna lampa wystarczy
Mała lampa LED ratuje wywiady w ciemnych salach. Resztę robi jasny obiektyw i dobre ustawienie się względem światła.



